Skandynawski styl na polskich ulicach - Duńska sztuka projektowania słynie od lat z wyjątkowego stylu i smaku; to jeden z podstawowych elementów tego, co złożyło się na fenomen znany pod nazwą skandynawskiego designu. To północne dziedzictwo to nie tylko słynne na cały świat meble Jacobsena, Pantona, najmądrzejsze na świecie zabawki (oczywiście, LEGO) czy zachwycający sprzęt audio Bang&Olufsen. Duński design to również wspaniała moda.
W latach 50-tych i 60-tych Duńczycy rozsławili się swoim wzornictwem przemysłowym; w tej chwili, śladem architektów i designerów podążają liczni projektanci mody. Do znanych na świecie marek dołączają kolejne mniejsze i większe butiki, oferując zaciekawionym - mały, chłodny półwysep mało komu kojarzył się do tej pory z modą - klientom styl i jakość na poziomie, który zaczął wyznaczać trendy. Rozwój ten nabrał tempa w latach 90-tych, gdy koncerny takie jak IC, Brandtex czy Bestseller zbudowały kilka znanych na całym świecie marek. Największym rynkiem zbytu jest oczywiście Skandynawia, Niemcy, kraje Beneluksu. Znaczenia nabierają coraz bogatsze Chiny.
Nie tylko firmy święciły sukcesy: rozwój i dobra reputacja duńskiego krawiectwa to zasługa nie tylko profesjonalizmu w biznesie, ale i kreatywności kolejnych duńskich projektantów, coraz widoczniejszych na międzynarodowej scenie. Do pionierów należą Ivan Grundahl, czy Jan Machenhauer, szybko jednak podążyli za nimi następni: Munthe plus Simonsen, Bruuns Bazaar, Rützou, DAY Birger et Mikkelsen to tylko kilka przykładów młodych, podziwianych marek.O rozsnącej roli tego kraju mogą świadczyć Międzynarodowe Targi Mody, które odbywają się aż dwa razy w roku. Prężnie działa tu też Instytut Mody, reprezentujący interesy licznych tamtejszych marek. Projektowanie ubrań dawno stało się już tam profesjonalnie zarządzaną branżą, kolejną, z której Duńczycy mogą być dumni.